MENU Główne

Newsy:

NOWOŚCI ZE ŚWIATA NAUKI
więcej..>>

Jan Paweł II Wielki


Jan Paweł II
1920 - 2005
Nasz Ojciec odszedł z tego świata...
Nie pozwólmy by odszedł z naszych serc.

Ostatnia aktualizacja



Rejestracja napięcia za pomocą komputera PC

Gdy płytka jest wytrawiona można przystąpić do wlutowania elementów.


Fot. Zmontowany i gotowy do pracy rejestrator.

      Podczas lutowania należy pamiętać, że układy CMOS są bardzo wrażliwe na elektryczność statyczną. Dla większego bezpieczeństwa układu dobrym rozwiązaniem jest wlutowanie podstawki i dopiero na samym końcu wsunięcie w nią kostki przetwornika. Przed dotknięciem kostki ręka należy wcześniej rozładować nagromadzoną elektryczność statyczną dotykając np. kaloryfera.

Fot. Podłączony kabel z dwoma złączami BNC.

      Czas podłączyć wszystko do komputera i odpalić program sterujący. Po wybraniu w programie portu COM, do którego podpięty jest rejestrator i naciśnięciu przycisku OK, powinna zaświecić się dioda LED.
      Możemy przystąpić do pomiaru, ja na początek podłączyłem baterię płaską i z potencjometru 1 K wykonałem dzielnik napięcia. Regulując potencjometr mogłem zmieniać napięcie na wyjściu.

Fot. Układ do pomiaru zmian napięcia z dzielnika.

      Naciskamy START i program szkicuje wykres. Potencjometrem zmieniam napięcie na dzielniku i tym sposobem rysuje na ekranie wykres.

Fot. Zapis danych w programie rejestrującym.

      Zapisane dane możemy wyeksportować do pliku tekstowego i zaimportować np. do programu EXEL i dalej na różne sposoby obrabiać. Poniżej wykres wykonany w Exelu na zaimportowanych z programu danych.

      Zastosowań przedstawionego układu w pracy eksperymentatora nie da się ocenić, możemy zastosować go do rejestracji nie tylko zmian napięcia ale także do rejestracji wszystkich zmian wartości fizycznych dających się przetworzyć na napięcie np. temperatury, ciśnienia, nacisku i wielu innych.

Strona 2 z 2       


« Powrót do Komputery w sterowaniu
« Powrót do strony głównej        « Powrót do Poprzedniej strony

Copyright © by Michał Obrzydziński 2005