
MENU Główne
Newsy:
NOWOŚCI ZE ŚWIATA NAUKI
więcej..>>
Jan Paweł II Wielki

Jan Paweł II 1920 - 2005
Nasz Ojciec odszedł z tego świata... Nie pozwólmy by odszedł z naszych serc.
Ostatnia aktualizacja

|
O mnie i tej stronie Cz. 1
Tu napisze kilka zdań o sobie, o mojej wielkiej pasjii jaka jest nauka oraz o tym jak powstała ta strona. ZAPRASZAM.
Odkąd sięgam pamięcią w moim życiu zawsze występowało ogromne zainteresowanie nauką i techniką. Już od najmłodszych lat moim ulubionym zajęciem było rozbieranie różnych urządzeń i sprawdzanie co jest w środku, niestety w większości przypadków wyrządzonych przeze mnie szkód nie dało się już naprawić i choć zazwyczaj spotykała mnie za to jakaś kara nie przeszkadzała mi ona zbytnio w dalszej eksploracji świata techniki wokół mnie.
Mojego zapału nie było w stanie powstrzymać nawet porażenie prądem, gdy jako kilkuletni brzdąc wdrapałem się na lodówkę i włożyłem gwóźdź do gniazdka elektrycznego, dobrze, że tylko jeden.
Wszystko to zaczęło się dość dawno temu i ze wszystkich tych lat mogłaby powstać naprawdę obszerna i bogata stronka o wszystkim, co ma jakikolwiek związek z nauką i techniką. Wszystko mogłoby mieć miejsce gdybym tylko od początku miał aparat cyfrowy, gdyby sieć Internet wyglądała tak jak dziś i gdyby była tak powszechnie dostępna. To "gdyby" można by powtórzyć jeszcze kilka razy, ale nie będę tego robił, wszystko, co było - minęło, nie zostało udokumentowane. Może i szkoda, bo nie będę się mógł się tym wszystkim, co udało mi się dokonać pochwalić.
A mówiąc nieskromnie - było by trochę ciekawego materiału. Począwszy od mojego pierwszego laboratorium chemicznego, które już w szkole podstawowej zacząłem urządzać w starej szopie na podwórku (mieszkam na wsi więc jestem w tej dobrej sytuacji gdzie miejsce mnie zbytnio nie ogranicza), przez pierwsze eksperymenty z pirotechniką, materiałami wybuchowymi i modelarstwem rakietowym ( ten rozdział akurat pozostawił po sobie kilka dość trwałych pamiątek ale o tym powiem coś więcej w dziale Bezpieczeństwo :-) ), na obecnym chemiczno - fizyczno - elektronicznym laboratorium kończąc.
Foto: Moje obecne laboratorium.
Przy urządzaniu mojego pierwszego laboratorium, starałem się by było ono jak najbardziej podobne do tych prawdziwych, które czasem udało mi się gdzieś zobaczyć. Gdy zdobywałem kolejny odczynnik, np. siarkę zbierana na kilometrach linii kolejowej, wsypywałem go do pojemnika, który w dużym stopniu przypominał by prawdziwe opakowane (słoiki po wekach itp. odpadały, a świetnie do tego celu nadawały się pojemniki po środkach ochrony roślin), poświęcając sporo czasu rysowałem etykietę dokładnie na wzór oryginalnej z POCH-u. Można powiedzieć że było to moje zboczenie zawodowe. Któregoś dnia kolega przyniósł mi oryginalne opakowanie po siarczanie miedzi, a gdy wybrałem się do lasu w miejsce gdzie go znalazł, kilka drzew dalej znajdowała się cała sterta słoików i co ważniejsze były pełne. Mojej radości nie było końca, było tam wszystko czego mogłem wtedy potrzebować.
Był nawet metaliczny sód oraz taki ciekawy odczynnik jak chloran potasu. Eksplozjom petard nie było końca. Po znalezieniu tych odczynników mogłem wykonać praktycznie każde doświadczenie z książek Pana Sękowskiego - wszystkie te książki przeczytałem po kilka razy od deski do deski i praktycznie to one podsyciły mój zapał do chemii.
[1] [2]
|